O wejściu w ucieleśniony dialog ze sobą i czułym słuchaniu swoich potrzeb

In Psychologia i rozwój by Agnieszka Siołek-CichockaLeave a Comment

Zapraszam Cię do krótkiej praktyki otwierania się na własne potrzeby z poziomu ciała i intuicji.

Znajdź dla siebie wygodne miejsce i przyjmij dowolną pozycję i następnie pobądź chwilę w ciszy z pytaniem: „Czego w tej chwili, tu i teraz, potrzebuję?”. Zaproś to pytanie, niech rozgości się w przestrzeni Twojego ciała. Puść je wolno tzn. wypuść z głowy i bądź tylko z tym, co mówi do Ciebie ciało – z jego wszystkimi odczuciami. Może ciało zaprasza Cię do jakiegoś ruchu lub kształtu? A może do bezruchu? Jeśli czujesz jakiś impuls, pójdź za nim i pozwól ciału na bycie Twoim przewodnikiem – niech Cię prowadzi i przemienia się w to, czym chce w danej chwili być. Pozwól ciału/sobie na dowolność i spontaniczność. Przez kilka minut pobądź przy opowieści swojego ciała. Zanurz się w jej treść – w język swojego ciała, jakbyś czytał/a ciekawą książkę.

Nie nadawaj etykiet swoim odczuciom, nie cenzuruj na dobre lub złe. Każde z nich jest właśnie takie, jakie może w danej chwili być. Każde jest potrzebne. Każde mile widziane. Każde jest ważne.

Gdy już wysycisz ruch lub bezruch, pobądź jeszcze chwilę przy sobie, z tym, co się dla Ciebie zadziało i wyłoniło. Pobądź z tym, o czym to dla Ciebie było. Z tym, o czym i o jakich potrzebach Twoje ciało do Ciebie mówiło. Gdy już to zrobisz, na koniec podziękuj sobie/ciału za kontakt i spotkanie. Dziękując, możesz wykonać w swoją stronę jakiś gest.

Praktykując, wspieraj się oddechem. Oddech jest tym, co przenosi nas z głowy w przestrzeń ciała. Pozwala zanurzyć się w „teraz”.

Ta praktyka oswaja z byciem przy sobie/przy ciele ze wszystkim tym, co ujawnia się w danym momencie na poziomie odczuć/potrzeb ciała. Bez chęci zmiany i bez oceny, ale z akceptacją tego, co jest, również tego, że jest nam z czymś dyskomfortowo i niewygodnie. W ten sposób wpuszczamy siebie do siebie. A im więcej tworzymy przestrzeni na swoje odczucia, tym więcej jest jej dla nas samych.

Spontaniczny ruch lub taniec, który może wyłonić się z tego ćwiczenia jest wspaniałą formą do opowiedzenia o potrzebach i emocjach, jakie za nimi stoją oraz do uruchomienia ich przepływu i transformacji. To wejście ze sobą w dialog i otwarcie się na czułe słuchanie własnych potrzeb. Czasem wystarczy tylko to – danie im czasu i uwagi, aby odpowiedzi wyłoniły się same lub aby jakieś napięcie czy dyskomfort się rozpuścił.

Przyjemnej praktyki.

Agnieszka

PODZIEL SIĘ ZE ŚWIATEM

AUTOR

Agnieszka Siołek-Cichocka

Facebook Google+

Udzielam pomocy psychologicznej w ujęciu Gestalt. Jestem terapeutą w trakcie szkolenia w Wielkopolskiej Szkole Psychoterapii Gestalt. Prywatnie i zawodowo inspiruję się nurtem psychoterapii Gestalt i filozofią zen, psychologią głębi oraz przyrodą i procesami, jakie w niej zachodzą. Fascynuje i pasjonuje mnie ucieleśniona ścieżka – poznawanie i odkrywanie siebie w kontakcie z ciałem, w tym poprzez symbolikę ciała, taniec i ruch. W pracy i w życiu osobistym bliska mi jest metafora i symbol przepływu. To znaczy, że patrzę na życie i rozwój człowieka, jak na nieustanny proces – bycie w ruchu zmian, w którym ważne miejsce zajmuje cykliczność.